Witam
Problem polega na tym że od niedawna z rana po przekręceniu kluczyka słychać że paliwo jest podawane i wtedy : zapala i na BENZ i na LPG od razu i dziwnie trochę pracuje, caly czas trzymam nogę na pedale gazu, jak puszczę to gaśnie i juz nie odpali(jeżeli już to po bardzo długim kręceniu ).
Jak odpali za pierwszym i trzymam noge na gazie to tam pogazuję go trochę i po minucie lub dwóch zaczyna trzymać obroty i jest ok . Normalnie jeżdżę, gaszę zapalam, bez problemu jest. Nawet zgaszę silnik i czy zapalę na B czy na LPG to problemu już nie ma i nie muszę trzymać na gazie nogi.
Jak postoi trochę kilka godzin to wtedy problem jest taki sam od nowa.
Robiłem tak że go zapalałem, pochodził trochę z wciśniętym gazem, i tak przejechałem kilometr lub 2 nie puszczając gazu i szybko zmieniając biegi i później sam zaczął już trzymać obroty i nie gasł.
Aha wskazówka od temperatury nie dziala, no jak ją naleci to dziala ale wentylator się wlącza, wody nie gotuje więc jest ok i od paliwa biega od prawej do lewej i też klamie.
Nie wiem czy ma to jakieś powiązanie ale wolę napisać..
Co sprawdziłem to że PB mam w baku , kable zapłonowe kupione nowe, rozrząd niedawno wymieniałem...
Prosiłbym o pomoc jak najszybciej .