Zastanawiałem się ostatnio, dlaczego przy zdecydowanej większości dróg rosną drzewa - nawet jeżeli przechodzi ona przez pola. Czy te drzewa spełniają jakąś szczególną funkcję? Widać, że często były nasadzane tam celowo, ze względu na równe odstępy między nimi. Przecież gdyby ich nie było, albo nie rosły by w bezpośrednim sąsiedztwie drogi, mieli byśmy zdecydowanie mniej ofiar i rannych w wypadkach? Może wie, ktoś więcej na ten temat?