Autor Wątek: Czy warto piaskować felgi?  (Przeczytany 2803 razy)

Offline cat11

  • Znawca tematu
  • *****
  • Wiadomości: 1392
  • Reputacja: +0/-0
Czy warto piaskować felgi?
« dnia: Maj 04, 2010, 11:37:31 am »
Moje stalówki już sie robią rude a powinny być czarne. Pomyślałem że dobrze było by je wypiaskować i pomalować ale nigdy tego nie robiłem więc mam pytanie, czy warto?  Po piaskowaniu trzeba je pomalować, raczej nie wchodzi w grę jakiś lakiernik bo chyba by sie to nie opłacało(taniej było by kupić inne używki w dobrym stanie). Pytanie czy po malowaniu samemu sprayem w warunkach domowych felgi nie będą wyglądały gorzej niż przed malowaniem :) oczywiście zakładamy że farba będzie nałożona równo i bez zacieków więc powłoka będzie gładka, tylko ciekawe jak z trwałością, w końcu felga dostaje ciągle czymś, a to krawężniki a to kamienie a to woda z piachem a to sól w zimie itd...

przerabiał ktoś ten temat na własnej skórze?

nissan2000

  • Gość
Odp: Czy warto piaskować felgi?
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 10, 2010, 17:09:23 pm »
dobry patent to pokryć na końcu powłoką bezbarwnego lakieru, wtedy uzyskujemy powłokę ochronna i piach nam nie straszny  ;D

Offline cat11

  • Znawca tematu
  • *****
  • Wiadomości: 1392
  • Reputacja: +0/-0
Odp: Czy warto piaskować felgi?
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 16, 2010, 09:20:51 am »
w ogóle myślałem czy by nie zrobić felg w kolorze auta, tylko właśnie mnie powstrzymywały ewentualne rysy. Porysowany metallic będzie wyglądał tragicznie  >:(

Offline cat11

  • Znawca tematu
  • *****
  • Wiadomości: 1392
  • Reputacja: +0/-0
Odp: Czy warto piaskować felgi?
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 18, 2010, 09:20:16 am »
zrobiłem ale w wersji super ekonomicznej tzn pomalowałem je z przodu tylko i nie piaskowałem tylko przejechałem największe strupy rdzy szczotką drucianą na wiertarce. Zużyłem 2 puszki lakieru (40zł) bo położyłem po 3 warstwy i puszke podkładu(10zł) do tego cortanin (inhibitor korozji którym związałem rdzę) 7zł i odtłuszczacz 5zł. Łączny koszt ok 62zł a więc nie dużo, wyszło tak sobie, tam gdzie były strupy widać strupy (pod lakierem rzecz jasna :) ) tam gdzie było gładko felga wygląda jak nowa. Generalnie wyglądają i tak dużo lepiej i jeśli wytrzymają rok będę zadowolony, zobaczymy czy rudy wyjdzie po zimie :)

Podsumowując, tanio i przyzwoicie ale jakbym malował całe felgi poszło by dużo więcej materiału i nie opłacał by się wtedy ten interes, na przyszłość wiem że całe to tylko piaskowanie i proszkowo, nie dość że trwalej to i cena ta sama, choć już nie ma tej satysfakcji jak po zrobieniu czegoś samemu :) Nareszcie nie będą mnie na stacji pytali "czy to auto stało ileś lat w jakichś krzakach że ma takie felgi pordzewiałe?"  ;D