Jak masz dylemat w stylu 50/50 , 30/70 itp to nawet nie wchodź w temat jazdy na OR. Przy obecnych cenach na niektórych stacjach rzędu 3,7 zł/litr ON , a 2,7 zł/OR nie ma sensu tankowanie tego ostatniego, oraz montaż jakiejkolwiek instalacji. Chyba że przejeżdżamy dziennie setki km, lub jeżdzimy na przepracowanym WVO. Oszczędność byłaby niewielka, do tego idzie zima,nieukrywajmy też że stwierdzenia w stylu "do mojego silnika można lać 70/30 i pracuje nawet lepiej" to bujda.
Nie jest fizycznie możliwe aby na paliwie o gorszych parametrach silnik pracował tak samo. Pracuje w granicach dopuszczalnych parametrów i pewnie da radę wytrzymać wiele tysięcy km, ale czy jazda na przewidzianym paliwie nie pozwoliłaby na przypuśćmy 200% tego przebiegu? Prędzej czy później osadzające się związki węgla spowodują że przynajmniej wymienimy pierścienie. A przy ON? Może za kilka lat później. Niektóre auta jeżdżą na zjawisku "fuksa". Pompa wytrzymuje większe opory, a jak silnik już się ogrzeje to działa jak wymiennik ciepła i jako-tako nasz OR sobie funkcjonuje.Przy okazji - temperatura listwy wtryskowej, pompy ma w granicach 120-160 stopni C. Gdyby różnica w cenie byłaby duża - można byłoby eksperymentować. Sam zaprojektowałem instalację do jazdy na OR ale skorzystam z niej tylko gdy wymyślę rozsądny i skuteczny sposób na regenerację WVO. Inaczej to się nie opłaca. Oszczędzamy niewiele a jeżdzimy z duszą na ramieniu czy coś kiedyś nie "pierdalnie". Mój diesel w Escorcie Mk4 przy 50/50 miał kulturę pracy .... ciężko to nazwać. Tak jak samoloty latają na określonej w instrukcji benzynie lotniczej i na zwykłej nie mogą, tak samochody z silnikiem diesla powinny mieć paliwo o parametrach do nich przeznaczonych. A jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Myślicie że działa i nic sie nie dzieje ale nie widzicie denek tłoków, pierścieni. Olej trzeba podgrzać, żadne domieszki nie wchodzą w grę. I albo instalacja (swoją drogą ta oferowana przez Admina jest naprawdę w porządku), albo guzik.Właścicielom aut skutecznie jeżdzących na domieszkach radzę odczekać kilkaset tys. km i wtedy się wypowiedzieć. No chyba że macie auto z silnikiem rodem z niemieckiego U -boota.Wszystko jest na krótką metę