Autor Wątek: Olej roślinny  (Przeczytany 10582 razy)

MARIUSZ

  • Gość
Olej roślinny
« dnia: Kwiecień 30, 2006, 18:28:37 pm »
Witam mam pytanie czy można jeżdzić mieszając olej roślinny z olejem napędowym  w ilościach 50/50 czy jest to bezpieczne dla silnika oczywiście bez zamontowania żadnych podgrzewaczy narazie próbuje tak jeżdzić i jest wszystko ok.

Offline jonasz

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Reputacja: +0/-0
Olej roślinny
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 02, 2006, 06:35:02 am »
Ja niedługo też będę testował podobną mieszankę. Nie wiem, czy 50/50 czy może ciut więcej ropy. Wyjdzie w praniu. Ale jeśli silnik przyjmuje bez oporów to chyba nic groźnego nie powinno się dziać.

Offline cat11

  • Znawca tematu
  • *****
  • Wiadomości: 1392
  • Reputacja: +0/-0
mozna ale nie powinno sie
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 03, 2006, 22:29:14 pm »
teoretycznie da sie i większość silników soboe poradzi, jednak jest to i tak za gęste aby było dokładnie rozpylone. Przy takiej opcji polecam użycie "mini instalacji" z oferty 4kółka.pl, przeróbka jest banalnie prosta a pozwala to solidnie podgrzać paliwo i zapewnić idealne rozpylanie takiej mieszanki. Dzięki temu unikamy koksowania się wtryskiwaczy i uszkodzeniom silnika.

Offline Vermouth

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja: +0/-0
Olej roślinny
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 24, 2006, 16:37:36 pm »
Jeżdżę mazdą 323 diesel i mieszam od pół roku to co mi w ręce wpadnie...a to olej opałowy z rzepakiem, a to napędowy, a ostatnio wlałem sam rzepak z biedronki i samochód idzie jak przecinak...Oczywiście do zimy trzeba będzie coś wymyśleć. Na dzień dzisiejszy nie mam żadnych kłopotów z autem

lelek_der_1

  • Gość
Re: mozna ale nie powinno sie
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 11, 2006, 09:20:05 am »
Cytat: "cat11"
teoretycznie da sie i większość silników soboe poradzi, jednak jest to i tak za gęste aby było dokładnie rozpylone. Przy takiej opcji polecam użycie "mini instalacji" z oferty 4kółka.pl, przeróbka jest banalnie prosta a pozwala to solidnie podgrzać paliwo i zapewnić idealne rozpylanie takiej mieszanki. Dzięki temu unikamy koksowania się wtryskiwaczy i uszkodzeniom silnika.


Witam ,
jaka masz temperature OR przed pompa wtryskowa na tej mini instalacji ?

Pozdrawiam

Lelek_der_1

Offline cat11

  • Znawca tematu
  • *****
  • Wiadomości: 1392
  • Reputacja: +0/-0
Olej roślinny
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 11, 2006, 21:30:33 pm »
a tak koło 60 stopni gdzies...

lelek_der_1

  • Gość
Olej roślinny
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 11, 2006, 21:58:05 pm »
Cytat: "cat11"
a tak koło 60 stopni gdzies...


Witam,
pytam bo chce uslyszec opine neutralnej osoby.
Ja posiadam wymiennik plytowy ktory w poczatkowej fazie wspomagany jest przez podgrzewacz elektryczny ktory podgrzewa OR w ciagu 5 min
do temp. 75°C i wtedy wylaczony zostaje automatycznie podgrzewacz elektryczny, a przy temp. 65°C otwieraja sie zawory i podaja OR do pompy wtryskowej.Wtedy nie wacza sie juz podgrzewacz tylko jego role przejmuje plytowy wymiennik ciepla z ktorego po calkowitym rozgrzaniu sie silnika plynie olej do pompy w temp. okolo 80-85°C. przejezdzilem juz tak na 100% OR 17000 km.
Pozdrawiam

Lelek_der_1

Offline pilot_PRz

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: +0/-0
Olej roślinny
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 28, 2006, 22:21:40 pm »
Jak masz dylemat w stylu 50/50 , 30/70 itp to nawet nie wchodź w temat jazdy na OR. Przy obecnych cenach na niektórych stacjach rzędu 3,7 zł/litr ON , a 2,7 zł/OR  nie ma sensu tankowanie tego ostatniego, oraz montaż jakiejkolwiek instalacji. Chyba że przejeżdżamy dziennie setki km, lub jeżdzimy na przepracowanym WVO. Oszczędność byłaby niewielka, do tego idzie zima,nieukrywajmy też że stwierdzenia w stylu "do mojego silnika można lać 70/30 i pracuje nawet lepiej" to bujda.
Nie jest fizycznie możliwe aby na paliwie o gorszych parametrach silnik pracował tak samo. Pracuje w granicach dopuszczalnych parametrów i pewnie da radę wytrzymać wiele tysięcy km, ale czy jazda na przewidzianym paliwie nie pozwoliłaby na przypuśćmy 200% tego przebiegu? Prędzej czy później osadzające się związki węgla spowodują że przynajmniej wymienimy pierścienie. A przy ON? Może za kilka lat później. Niektóre auta jeżdżą na zjawisku "fuksa". Pompa wytrzymuje większe opory, a jak silnik już się ogrzeje to działa jak wymiennik ciepła i jako-tako nasz OR sobie funkcjonuje.Przy okazji - temperatura listwy wtryskowej, pompy ma w granicach 120-160 stopni C. Gdyby różnica w cenie byłaby duża - można byłoby eksperymentować. Sam zaprojektowałem instalację do jazdy na OR ale skorzystam z niej tylko gdy wymyślę rozsądny i skuteczny sposób na regenerację WVO. Inaczej to się nie opłaca. Oszczędzamy niewiele a jeżdzimy z duszą na ramieniu czy coś kiedyś nie "pierdalnie". Mój diesel w Escorcie Mk4 przy 50/50 miał kulturę pracy .... ciężko to nazwać. Tak jak samoloty latają na określonej w instrukcji benzynie lotniczej i na zwykłej nie mogą, tak samochody z silnikiem diesla powinny mieć paliwo o parametrach do nich przeznaczonych. A jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Myślicie że działa i nic sie nie dzieje ale nie widzicie denek tłoków, pierścieni. Olej trzeba podgrzać, żadne domieszki nie wchodzą w grę. I albo instalacja (swoją drogą ta oferowana przez Admina jest naprawdę w porządku), albo guzik.Właścicielom aut skutecznie jeżdzących na domieszkach radzę odczekać kilkaset tys. km i wtedy się wypowiedzieć. No chyba że macie auto z silnikiem rodem z niemieckiego U -boota.Wszystko jest na krótką metę

Offline cat11

  • Znawca tematu
  • *****
  • Wiadomości: 1392
  • Reputacja: +0/-0
Olej roślinny
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 28, 2006, 22:45:09 pm »
Cytat: "pilot_PRz"
Tak jak samoloty latają na określonej w instrukcji benzynie lotniczej i na zwykłej nie mogą, tak samochody z silnikiem diesla powinny mieć paliwo o parametrach do nich przeznaczonych.


Tak troche OT ale niewiem czy kolega wie na co pracował pierwszy diesel? Otóż nie na ropę a olej z orzeszków ziemnych:) Olej roślinny to dobre i bezpieczne paliwo pod warunkiem że wie się jak go użyć. Tak jak z wszystkim... jeśli używa sie czegoś niewłasciwie można się zdziwić:)

powyższy cytat w 100% popieram jeśli jest on w kontekście podgrzania oleju, choć w nowych silnikach to strach nawet kiepskiej ropy nalać  :lol:

Offline pilot_PRz

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: +0/-0
Olej roślinny
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 29, 2006, 10:11:14 am »
Owszem, nie mam nic przeciwko podgrzewaniu i uważam właśnie że jest to jedyna metoda na dłuższą metę. Sam zarzuciłem jazdę na mieszankach po wyczuwalnej zmianie na minus w pracy silnika. Przejechałbym może tak 100 000km, a może 1000km? Nie wiadomo, tak naprawdę nie wiemy co się dzieje w danej chwili w środku silnika. Sam wykonałem instalację do OR, ale zastanawiam się wogóle nad sensem -pierwotnie miała być do SVO, ale widzę że aby oszczędzić należy chyba albo zamawiać rzepak hurtowo, albo brnąć w temat regeneracji WVO. Swoją drogą jeśli ktoś miał doświadczenia z przepracowanym olejem to mógłby coś napisać o procesach  którym należy go poddać. Jak dotąd próbowałem fitrować WVO (grawitacyjnie, potem przez filtr), na koniec podgrzałem aby usunąć wodę. Mały diesel do modelu latającego chodził bez zarzutu, stacjonarny mały generator prądu też nieźle mykał, ale przed wlaniem do samochodu mam jeszcze trochę oporów:)

ddawid

  • Gość
KUPIE OLEJ...
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 02, 2008, 09:29:54 am »
PILNIE !!!  KUPIE OLEJ ROSLINNY PRZEFILTROWANY-ZUZUTY LUB OLEJ TRANSFORMATOROWY-ZUZYTY. KONT.511118318